poniedziałek, 22 grudnia 2008

Pytanie dnia

Somebody cries from a cell "God be with you".
If there's a God then why has he let me go?

czwartek, 18 grudnia 2008

"bo Ty jesteś Bóg, mój Zbawca,
i w Tobie mam zawsze nadzieję."

i tyle.

poniedziałek, 8 grudnia 2008

Z niemieckiego rozmyślania partyja pierwsza

Bo jaki jest sens życia?
Problemy same...
Swoje odsuwam na dalszy plan,
staram się pomóc innym zająć umysł problemami
ludzi bardziej wartościowych ode mnie.
Cenię sie nisko, dobrze wiem jaki jestem.
A inni.. hm nie wiem...
Staram się pomóc tym których darzę przyjaźnią, miłością.
Ostatnio ciężko pracuje by pozbyć się uczuć które odczuwam do osoby wiadomej...
Zawiodłem sie.. i tyle..
I oprócz pomocy innym
nie widzę chwilowo żadnego innego sensu.
I gdzie w tym wszystkim jest Bóg?

wtorek, 2 grudnia 2008

Dziś porozmawiajmy o ciekawej kwestii

Czy jest Bóg? Jeśli jest to czym jest? Czemu nas stworzył? Czy kobiety naprawde do końca życia będą musiały sie malować? Wygnał nas z raju bo złamaliśmy jego zakaz... ale o ile mi dobrze świta w głowie to był tam uroczy cytacik coś w stylu "musiało to być uczynione bo mogliby stać się tak silni jak my" Bóg uważał nas za zagrożenie dla siebie? czy nie jest to odrobine przesadzony fragment Biblii? Jak coś stworzone przez Boga może mu zagrozić? Może właśnie dlatego, że "na jego podobieństwo", czego więc brakuje człowiekowi by osiągnąć Boskość? Dobre i złe już poznaliśmy. Nieśmiertelność? Czyżby o to chodziło? Nie nie wydaje mi się. Jest to tylko mrzonka kolebiąca sie w ludzkich umysłach od początku istnienia homo sapiens. Co więc? Czego brakuje temu ziarnu rzuconemu na dobrą, urodzajną ziemię? Tego rzuconego w cierniska na droge i na kamienie wspominać nie warto, od początku jest zgubione, lecz... Czego brakuje temu dobremu?