Bo czy w ogóle można gdzieś dotrzeć?
Pewna osóbka ( a tak, tak zazdrościmy loków) mówi, że wyjeba to norma. Nie wydaje mi się.. Tak samo "never ever" odpada. Coś gdzieś kiedyś jakoś na pewno. Wyjeba nornmą nie jest o! przynajmniej być nie powinna. Dla mnie nie jest ^^. Świat za to owszem jest chory, nieładnego słówka użyje nawet - pojebany a ludzie którzy na nim żyją w większości dążą do tego żeby ten świat był jeszcze bardziej poryty i żeby owa "wyjeba" normą jednak była. I TO jest kijowe.
piątek, 30 stycznia 2009
czwartek, 29 stycznia 2009
I
Co właściwie jest gwarantem szczęścia?
Pojęcia zafajdanego właściwie nie posiadam :D
Uczucia podobno. Miłość.
Ale ile uczucie trwa? Jest "wieczne"? Do śmierci? Za grób? Czy po jakimś czasie wygasają i miłość zamienia sie w przyzwyczajenie? Kiedy to sie dzieje? Osobiście jakoś... Nie wiem co o tym myśleć, bo jakoś tak niby biadole żem sam, że boli etc... A nie wiem czy byłbym zdolny być z kimś teraz? I jak by to wyszło... Szczerze mówiąc chciałbym.. Naprawde bym chciał ;) Zabawne jak człowiek dążąc do czegoś przez długi czas potem zaczyna sie zastanawiać czy podoła...
Czy podołam... Nie wiem, póki co nigdzie nie dotarłem.
Pojęcia zafajdanego właściwie nie posiadam :D
Uczucia podobno. Miłość.
Ale ile uczucie trwa? Jest "wieczne"? Do śmierci? Za grób? Czy po jakimś czasie wygasają i miłość zamienia sie w przyzwyczajenie? Kiedy to sie dzieje? Osobiście jakoś... Nie wiem co o tym myśleć, bo jakoś tak niby biadole żem sam, że boli etc... A nie wiem czy byłbym zdolny być z kimś teraz? I jak by to wyszło... Szczerze mówiąc chciałbym.. Naprawde bym chciał ;) Zabawne jak człowiek dążąc do czegoś przez długi czas potem zaczyna sie zastanawiać czy podoła...
Czy podołam... Nie wiem, póki co nigdzie nie dotarłem.
sobota, 24 stycznia 2009
Kids running around and fuckin in the bushes
W związku z narzekaniami, że nie piszę - piszę! Nie pisałem bo w sumie nie miałem nic wielkiego do napisania i tak jakby wciąż nie mam. Chyba przestałem sie zastanawiać nad tym co robić i jak Joker "Po prostu robię". Mętlik lekki mam w głowie ostatnimi czasy i w zasadzie nie wiem CO robić, czyli chyba jednak sie zastanawiam :> podświadomie, w zaciszu mego chorego umysłu roję marzenia ^^ problem w tym, że nie bardzo wiem jakie :] wyjdzie w praniu
poniedziałek, 12 stycznia 2009
fak..
Najgorsze uczucie w życiu. Chcesz pomóc, pocieszyć, wiesz, że powinieneś, a jednocześnie boisz sie, że spaprzesz, że może ten ktoś nie chce z tobą gadać. Albo po prostu nie wiesz co powiedzieć żeby nie pogorszyć sytuacji. I tu po raz pierwszy na moim słitaśnym blogu pojawi się jakże urocza i soczysta - KURWA.
środa, 7 stycznia 2009
yo ho yo ho a pirate's life for me
"Pokój wewnątrz człowieka gwarantem szczęścia" - mgr Maria Rossa-Hadrych przy okazji omawiania Tadka... Nie wiem czemu ale tknęło mnie i sobie to zapisałem :) słowa w zasadzie dobrane tak dobrze, że nawet gdybym chciał to niezbyt umiałbym to rozszerzyć... nie tak żeby nie zmienić sensu :)
Zmieniając temat...
Ludzie mają nasrane. Nie czaje niektórych zachowań, odruchów... I tyle
Zmieniając temat...
Ludzie mają nasrane. Nie czaje niektórych zachowań, odruchów... I tyle
niedziela, 4 stycznia 2009
Bo właściwie..
... O co sie w życiu rozchodzi? Pojęcia nie mam jak patrze na te mrówki zapieprzające dookoła. Są ludzie którzy próbują po prostu przeżyć życie jak najlepiej. W spokoju, ciszy dożyć końca wśród bliskich. Są ludzie goniący za sławą "wspaniali" itepe itede. Są ludzie naśladujący tych goniących (zauważyliście tą nienaturalną liczbe małych psiaków noszonych na rękach przez panny w różu?), w stosunku do których nasuwa sie pytanie "kto jest większym głupcem? Głupiec czy ktoś kto za nim podąża?" i kurde, nie wiem. "Rodzajów" ludzi jest od groma i jeszcze troche, a ja mam wrażenie, że nie należe do żadnego z nich... uh
Subskrybuj:
Posty (Atom)